1 listopada Kościół Katolicki uroczyście świętuje Wszystkich Świętych
Uroczystość Wszystkich Świętych jest stosowną okazją, aby przenieść spojrzenie z rzeczywistości ziemskich, związanych z upływaniem czasu, ku wymiarowi Bożemu, wymiarowi wieczności i świętości. Liturgia przypomina nam dzisiaj, że świętość jest pierwotnym powołaniem każdej osoby ochrzczonej. Sam Jezus wyjaśnia temat świętości i szczęśliwości wiecznej ukazując drogę, która do niej prowadzi. Punktem wyjścia są konkretne warunki życia ludzkiego, gdzie cierpienie nie jest wydarzeniem przypadkowym, lecz rzeczywistością złączoną z samą strukturą bytowania. Jezus nie przyszedł, by je usunąć, lecz by odkupić, czyniąc z nich środek zbawienia i szczęśliwości wiecznej. Ubóstwo, utrapienia, niesprawiedliwości, prześladowania przyjęte z sercem pokornym i poddanym woli Boga, z pogodą wypływającą z wiary w Niego, z pragnieniem uczestniczenia w męce Chrystusa nie poniżają człowieka, lecz uszlachetniają; one go oczyszczają, czynią podobnym, do cierpiącego Zbawiciela, a więc godnym uczestniczyć w Jego chwale. „Błogosławieni ubodzy… błogosławieni, którzy się smucą… błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości… błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie… albowiem do nich należy królestwo niebieskie” . Również inne cztery błogosławieństwa, chociaż nie odnoszą się wprost do cierpienia, wymagają jednak wielkiego ducha ofiary. Nie można być cichym, miłosiernym, czystego serca, wprowadzać pokój — bez walki z własnymi namiętnościami, bez pokonania samego siebie, aby móc przyjąć pogodnie trudne warunki i szerzyć wszędzie miłość i pokój.
W założeniu i tradycji Kościoła jest to święto radosne, jednak w naszym kraju podczas tego dnia panuje nastrój refleksyjny i modlitewny. Wspominamy wówczas swoich bliskich zmarłych, odwiedzamy cmentarze, składamy kwiaty, a przede wszystkim zapalamy znicze.
W ciągu roku niemal każdego dnia przypada wspomnienie jednego lub kilku świętych znanych z imienia. Jednak ich liczba jest znacznie większa. Wiele osób doszło do świętości w zupełnym ukryciu.
Wspomnienie wszystkich świętych ma źródło w kulcie męczenników. W rocznicę śmierci, która dla chrześcijan jest dniem narodzin dla nieba, odprawiano na grobach męczenników Eucharystię i czytano opisy męczeństwa. Stopniowo do tych list dopisywano imiona nie tylko męczenników, ale też innych osób odznaczających się szczególną świętością.
Początki święta sięgają IV w. Teologowie podkreślają, że „uroczystość obejmuje nie tylko świętych kanonizowanych, ale wszystkich zmarłych, którzy osiągnęli doskonałość, a zatem także zmarłych krewnych i przyjaciół”.
Dzień Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny przypominają prawdę o wspólnocie Kościoła, obejmującej świętych w niebie, pokutujących w czyśćcu i żyjących jeszcze na ziemi. Wśród tych trzech stanów Kościoła dokonuje się, poprzez modlitwę, pamięć czy ofiarę, ciągła wymiana dóbr duchowych. W tej łączności (komunii) wyraża się świętych obcowanie.
Poniżej zdjęcia z Uroczystości Wszystkich Świętych – cmentarz parafialny w Walimiu. Zdjęcia M. Kruczek. Mszy świętej przewodniczy ks. Grzegorz Umiński – student KUL.
oraz procesja w dniu 1 listopada na cmentarz parafialny w Glinnie. Zdjęcia W. Malinowski










